LIBERTY MOTORS ATV CHALLENGE. Nasz firmowy test czterokołowców!
Jak można poznać prawdziwy wysiłek nie doświadczając go osobiście? Jak opowiadać o ciekawych przygodach opierając się wyłącznie na relacjach innych osób? Odpowiedź na postawione pytania nasuwa się jedna – bardzo trudno. Jako profesjonaliści branży motoryzacyjnej doskonale zdajemy sobie z tego sprawę i jak na prawdziwych pasjonatów motoryzacji przystało, na własnej skórze sprawdzamy możliwości mechanicznych rumaków, tych jedno i dwuśladowych. Nie istnieje bowiem lepszy sposób na połączenie pracy z przyjemnością! Żadne godziny spędzone na wertowaniu katalogów ani najciekawsze nawet artykuły prasowe nie zastąpią własnych doświadczeń w postaci nawiniętych na koła kilometrów czy godzin spędzonych w terenie. W zgodzie z tym założeniem każdą wolną chwilę staramy się wykorzystać na przejechanie kolejnych kilometrów asfaltowej wstęgi, pokonanie błotnistych terenów i stromych piaskowych urwisk. Wyznajemy jednogłośnie zasadę, że jesienno-zimowy okres, kiedy większość motocykli zapadła już w zimowy sen gdzieś w zaciszu własnych garaży, nie musi oznaczać wcale końca sezonu. Dla nas sezon trwa cały rok! Jesień to przecież doskonały okres aby sprawdzić możliwości czterokołowców. Stara żwirownia stanowi natomiast wymarzone miejsce do off-roadowej zabawy. Słoneczna, choć chłodna, listopadowa sobota dla ekipy warszawskiego oddziału Liberty Motors zaistniała pod hasłem „wysiłek, błoto, woda, kurz i nie ma przebacz”! Wczesnym rankiem załadowaliśmy na przyczepy kilka doskonałych quadów marki Yamaha. W nasze ręce wpadły przede wszystkim modele Grizzly 700, Grizzly 350, Big Bear 250, YFM450R, YFM350R, YFM250R. Wybraliśmy maszyny przeprawowe oraz czysto sportowe czterokołowce, automaty i manuale. Wyjeżdżamy z miasta i po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów jesteśmy na miejscu. Szybki rozładunek, zmiana ciuchów, kask na głowę i w błoto! Podmokły teren nieczynnej żwirowni to raj dla pasjonatów motocyklowych szaleństw. Strome podjazdy i zjazdy, ostre zakręty w grząskim błocie, woda! Maszyny spisują się znakomicie a nasza ekipa rozkręca się. Już po kilkunastu minutach jeźdźcy i pojazdy wyglądają jak błotne kule a zabawa trwa nieprzerwanie. Choć powoli odczuwamy zmęczenie to nikt nie rezygnuje bo przecież nie ma nic wspanialszego od błotnej kąpieli..! Ryk silników jeszcze przez kilka kolejnych godzin świadczył o naszej obecności i niespożytej energii. Niestety każdy dzień kiedyś się kończy. Przy ognisku wymieniamy się opiniami o pojazdach oraz trasie. Część załogi wyraźnie opowiada się za quadami przeprawowymi Grizzly, pozostałym bardziej przypadł do gustu ostry charakter sportowych czterokołowców serii YFM-R. Co do jednego natomiast wszyscy jesteśmy zgodni – zabawa była doskonała! Pogoda nie zawiodła, maszyny spisały się wyśmienicie a strat w sprzęcie i ludziach nie odnotowano. Nasz jesienny test czterokołowców trzeba zaliczyć do niezwykle udanych. Pojazdy ATV to doskonała forma aktywnego spędzania czasu, niezależnie od pory roku i pogody!




