Zdjęcie:Głośny wydech? To przeżytek!
Dodano: 04 01 2012  /  Kategoria: Motogen.pl

Głośny wydech? To przeżytek!

<p style="text-align: justify;"> <span class="wstepniak"><strong>Peter Olt</strong>, wynalazł sposób, by poprawić <strong>bezpieczeństwo motocyklistów</strong>, dzięki lepszej słyszalności klaksonu w ich jednośladach.</span></p> <p style="text-align: justify;"> <br /> <strong>Klakson Potępieńca</strong> czyli <strong>Banshee Horn</strong>, to skuteczna broń przeciwko niesłyszącym nas kierowcom. Siła z jaką trąbi wynalazek Olta to <strong>135 dB</strong>, co oznacza, że jest baardzo głośny. Krótkie wciśnięcie guzika włącza tradycyjny dźwięk, dłuższe przytrzymanie uwalnia wrzask potępieńca, a także sprawia, że długie światła <strong>motocykla </strong>zaczynają mrugać. <strong>Motocyklista </strong>jest więc słyszany i widziany przez wszystkich dookoła, nawet przygłuchawych starszych panów, grających w szachy w parku niemal kilometr od skrzyżowania.</p> <p style="text-align: justify;"> <br /> Na razie Olt zbiera fundusze, by móc rozpocząć prace nad gotowym projektem. Potrzebuje na to 12 tysięcy dolarów. System może być stosowany także w skuterach, łodziach i samochodach. Wyobrażamy sobie codzienne użycie takiego klaksonu w <strong>motocyklach</strong>, szczególnie w ruchu miejskim po godzinie 22.00. Obywatele przeklinający<strong> głośne motocyklowe wydechy</strong> i żądający usunięcia ich z <strong>jednośladów</strong>, szybko zaczęliby modlić się o ich powrót... &nbsp;</p> <p style="text-align: justify;"> <br /> Zobaczcie jak działa <strong>Banshee Horn</strong>.<br />  </p>